Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Jeżeli nie wiecie jak napisać własną pracę maturalną i chętnie zobaczylibyście jak wygląda już gotowa praca (wraz z konspektem) to piszcie (sabisabisabi@o2.pl)

Ponadto oferuję napisanie dla was (za was) pracy maturalnej.



Na waszą prośbę opisuję jak wyglądał przebieg mojego egzaminu ustnego z języka polskiego .
Przychodzisz na określoną godzinę. Bądź przynajmniej pół godziny wcześniej. Bo kolejka bardzo szybko leci (ja weszłam na ustny o 1,5h wcześniej niżeli było to planowane). Wchodzisz- przed tobą przy stole komisja, a na przeciwko nich ławeczka z krzesłem dla ciebie. Podajesz komisji swój dowód osobisty, a potem możesz usiąść do ławki i zacząć paplać. Ja miałam akurat tak, że przez te pierwsze chwile mojej gadaniny w ogóle na mnie Panie z komisji nie patrzyły, bo musiały w papiery powpisywać coś tam z dowodu osobistego (mi to pasiło bo to mi pozwoliło opanować pierwszy stres). Potem było już gorzej – bo się patrzyły. Ale raczej przyjaźnie, a nie, że z groźną miną (a oblejemy - haha). Wcale nie tak. Po zaprezentowaniu treści powiedźcie „dziękuję za uwagę” – żeby komisja była pewna, że skończyliście a nie, że się zacięliście. No i potem pytania komisji do was… Z tego co pamiętam to były 3. I komisja oczekuje na nie troszkę rozbudowanej odpowiedzi (a nie jednego zdania). U mnie robili tak, że jedno pytanie dotyczące stricte waszej pracy (typu o książkę, na podstawie której pisaliście) jeżeli na nie odpowiedzieliście bez większego namysłu. To potem luźniejsze pytania. Typu jak mieliście prace o dziecku – to np. czy lubicie dzieci? albo czy macie młodsze rodzeństwo? Gorzej jak nie odpowiecie na te 1. pytanie, bo potem dopytują dokładniej. Dlatego moja rada: lepiej sobie wziąć mniej literatury (mniej książek), a je naprawdę przeczytać, a nie nawalić tego w 3 i trochę a czytać tylko opracowania, bo się możecie przejechać…